Wybrałem się na jednodniową wycieczkę lotem z Roma Fiumicino linią Ryanair. Cena za bilet w obie strony z małym wyniosłą mnie 150 zł. Będąc na lotnisku w Katanii mamy kilka opcji dojechania do centrum. Ja wybrałem autobus Alibus – kursuje co 20-25 minut, a koszt przejazdu to 4 Euro. Wysiadłem na głównej ulicy Via Etna, gdzie rozpocząłem swoje zwiedzanie.
Co udało mi się zobaczyć?
Piazza Duomo – plac katedralny jest tym miejscem, od którego rozpocząłem swoją wyprawę po mieście. Znajduje się na nim całkiem sporo do zobaczenia.
Katedra św. Agaty – jest to budowla niesamowicie okazała, pełna doniosłości i potęgi. Barokowa fasada z białego marmuru i kolumny korynckie nadają katedrze blasku, najważniejsza jest jednak rzeźba św. Agaty. Historia katedry sięga 1094 roku, w którym okazały obiekt z bloków skały wulkanicznej olśniewał okolice. Wiele razy ją przebudowywano. Spowodowane to było licznymi kataklizmami. W styczniu 1693 roku poprzez trzęsienie ziemi i późniejsze tsunami katedra zmieciona została z powierzchni ziemi. Została ona odbudowana, w do dziś zachowanym kształcie, w 1711 roku. Sama święta jest patronką miasta -chroni mieszkańców przed „ogniem” Etny. 5 lutego (w dzień wspomnienia świętej) przez ulice miasta przechodzi wielka procesja.
Fontanna słonia – znajdujący się na środku placu katedralnego posąg słonia z obeliskiem w stylu egipskim jest symbolem. Symbolem placu i miasta (od 1239r.). Fontanna stworzona po trzęsieniu ziemi w 1693 roku. Słoń wykuty z kamienia lawowego, stojąc skierowany trąbą w stronę katedry.
Fontanna dell’Amenano – jest z całą pewnością unikatowa. Osadzona nieprzypadkowo w północno-zachodniej części placu stanowi niejako „bramę” do targu rybnego, który znajduje się za nią. Zbudowana w drugiej połowie XIX wieku przedstawia rzekę Amenano jako młodego mężczyznę trzymającego róg obfitości. Jest to jedyne miejsce, gdzie można zobaczyć tę rzekę, ponieważ obecnie jej bieg jest usytuowany 2 metry pod poziomem placu.
Targ rybny – jest to miejsce często odwiedzane przez turystów, którzy są złaknieni włoskiego przedstawienia gwaru i pełnej emocji atmosfery. Mieszkańcy natomiast zaopatrują się tu w lokalne specjały na obiad. Targ znajdował się kiedyś na skraju morza, ale przez erupcje Etny i zastygłą lawę teren miasta znacznie się powiększył. Na targ warto przyjść wcześnie rano, by zobaczyć w pełni rozemocjonowanych Włochów. Po godzinie 10 rano sprzedawcy powoli ustępują miejsca stolikom okolicznych restauracji. Jest to miejsce z pewnością oryginalne, choć nie każdemu zapachy i widoki przypadną do gustu.
Via Etna – każde większe miasto ma swoją ulicę splendoru, przepychu i prestiżu, więc dlaczego Katania takiej ulicy miałaby nie mieć. Wybrukowana skałą wulkaniczną via Etna jest typowym deptakiem, który jest najdłuższą ulicą nie tylko w Katanii, ale na Sycylii. Najbardziej spektakularnym doznaniem jest spacer ulicą podziwiając szczyt wulkanu, któ®y akurat tego dnia był za chmurami. Ulica od Piazza Duomo kusi kawiarenkami i restauracjami, by po kilku krokach cieszyć oko witrynami butików przeróżnych marek.
Park Villa Bellini - przy via Etnea, jest niewielki park. W parku znajdują się piękne schody, prowadzące na punkt widokowy z fontanną. W dalszej części znajdziesz spacerowe ścieżki, place zabaw, kioski z napojami. To przyjemne miejsce na chwilę odpoczynku.
Teatr rzymski w Katanii – spacerując uliczkami Katanii w bardzo łatwy sposób ominąć ten zabytkowy okaz i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, ponieważ „ukrywa się” między kamienicami. Rzymski teatr pochodzi najprawdopodobniej z II wieku naszej ery i składa się z teatru większego oraz Odeonu. Prace archeologiczne polegające na odkopaniu i zbadaniu teatru, który przestał działać w V wieku, rozpoczęły się w XVIII wieku. Ukończenie ich nastąpiło natomiast dopiero w 1959 roku. Koszt biletu to 7/3,5 euro. A na szczególną uwagę zasługuje fakt owego „wpasowania się” w otoczenie.
Co zjeść w Katanii?
Co koniecznie trzeba spróbować w Katanii? Nawet, jeśli nie napisałabym tego w tym poście, to na miejscu szybko się zorientujesz co rządzi kulinarną stroną Katanii. Lady w kawiarniach zalane są zielonym złotem - czyli pistacjami. Tutaj wszystko zjesz z tymi orzeszkami - na słodko i na słono. Jak przystało na Włochy, rządzą także makarony, sery, szynki, wino, ryby i owoce morza.
Cornetto z pistacjami ;-)
Granita z migdałów i ciasteczko znane jako "pierś św. Agaty" Ciasteczka są pieczone na pamiątkę jej męczeństwa. To okrągłe biszkoptowe ciastka, nasączone likierem i wypełnione serem ricotta, kawałkami czekolady i owoców kandyzowanych. Z góry oblane są białym lukrem i wykończone kandyzowaną wiśnią.
Sok z czerwonych pomarańczy
Krewetki z grilla.
Pasta alla Norma- makaron z bakłażanem.
Trattoria Aldo, gdzie zjadłem - Pasta alla norma, krewetki z grilla i do tego wino białe domowe ;-) Bardzo polecam to miejsce.
To niewątpliwie miasto warte uwagi. Katania przywitała mnie genialnym jedzeniem, pięknymi zabytkami, nieprzeciętnymi widokami. Niestety chmury przysłoniły widok na wulkan Etna. Jeśli dasz szansę temu miastu, to ugości Cię w klimatycznych uliczkach, atmosferze podniosłego baroku, który miesza się tu z codziennym miejskim życiem.... Na pewno wrócę tu na dłużej.